Bartosz Siekierka: Praca jest moją pasją i sposobem na życie
Dla Bartosza Siekierki, właściciela i CEO Royal Catering, sukces to nie liczby ani kolejne projekty, ale ludzie, z którymi może dzielić wyzwania i radości. Najważniejsze jest jednak wewnętrzne poczucie, że to, co robi ma sens i że cały czas idzie w dobrym kierunku.
Od dziecka był pełen energii i ciekawości świata. W gronie znajomych to on częściej inicjował jakieś wydarzenia, niż dostosowywał się do innych. – Zawsze coś wymyślałem, organizowałem i pilnowałem, żeby pomysły stały się rzeczywistością. Może dlatego stosunkowo wcześnie zrozumiałem, że pieniądze nie są celem samym w sobie, ale narzędziem dającym wolność i możliwości – wspomina Bartosz Siekierka. Wtedy jeszcze nie miał sprecyzowanego planu na życie, ale wiedział już, że chce budować coś własnego, działać po swojemu i zostawić po sobie ślad.
Gastronomia – pasja od zawsze
Już jako szesnastolatek dołączył do zespołu Zapart Catering, prowadzonego przez Lucynę Zapart. Wówczas była to jedna z najlepszych firm cateringowych w Warszawie, a dla Siekierki prawdziwa szkoła życia. To tam po raz pierwszy mógł spojrzeć na profesjonalną gastronomię od kulis i to na każdym poziomie – od planowania wydarzeń, przez organizację pracy, po serwis. Uczył się, jak funkcjonuje zespół, jak zarządza się logistyką i jak ważna jest dbałość o każdy szczegół. Można powiedzieć, że tam właśnie odkrył swoją pasję.
To powołanie potwierdziły praktyki, które odbył w Hotelu Bristol. – Przekonałem się, że jest to świat, w którym chcę się rozwijać. To tam nauczyłem się pokory, szacunku do detalu – który dziś jest jednym z filarów mojej pracy – oraz wartości pracy zespołowej. Zrozumiałem, że gastronomia – traktowana z pełnym profesjonalizmem – może być sztuką, strategią i emocją jednocześnie – opowiada o swoich pierwszych doświadczeniach. W tym czasie Bartosz kończył naukę w Zespole Szkół Gastronomicznych przy ulicy Poznańskiej w Warszawie. Miejscu, które – jak mówi – dało mu solidne podstawy teoretyczne i pokazało, jak wymagająca i różnorodna potrafi być ta branża.
Królewski catering
Historia Royal Catering zaczęła się od Cateringu Siekierka – niewielkiej, ale prężnej firmy, która od startu działała na pełnych obrotach. Zaczynała od obsługi komunii, wesel, eventów firmowych. – Nie potrafię dzisiaj wskazać konkretnej daty, w której pojawił się pomysł na Royal Catering – to przyszło zupełnie naturalnie, jakby było kolejnym oczywistym krokiem. Marka miała odzwierciedlać naszą tożsamość: klasę, jakość, precyzję i ambicję – wspomina prezes. I dodaje, że diament w logo jego firmy nie jest przypadkowy – to symbol wytrzymałości, precyzji i wyjątkowości.
[...]
THINK MICE Wrzesień 2025