Jaroslaw Marciuk
- przez Think MICE
Czy istnieje stoisko idealne?
Inwestycja w przestrzeń wystawienniczą to jedna z ważniejszych pozycji w budżetach narodowych organizacji turystycznych. Stoisko jest wizytówką kraju, ale także funkcjonalnym miejscem pracy podczas dni targowych. Goście mają czuć się na nim komfortowo, a przedstawiciele biur convention, DMC czy venues nawiązywać relacje i rozmawiać o biznesie. W nielicznych wolnych chwilach, przechadzając się po tegorocznych targach IBTM, poszukiwałem stoika idealnego. Czy je znalazłem? Jakie powinno być?
Szkoda, że IBTM nie przyznaje już nagród dla najlepszych stoisk. Ostatni raz wręczono je w 2023 roku. Wtedy wyróżnienia trafiły do Abu Zabi (najlepsza obsługa), Hard Rock International (najlepsza aktywacja), Niemiec (najlepsze duże stoisko) oraz Meliá Hotels (najlepsze stoisko).
Mówi się, że najlepsze stoiska odnoszą sukces jeszcze zanim targi się rozpoczną – świadomi wystawcy aktywnie umawiają spotkania tygodnie przed ich rozpoczęciem. Ale patrząc na inne elementy widać, że komfortowe strefy do rozmów są podstawą. Spotkania wymagają przestrzeni, która sprzyja koncentracji i budowaniu relacji. Wygodne siedzenia, odpowiednie oświetlenie, akustyka, a nawet aromamarketing – wszystko ma znaczenie. Niektórzy tworzą półzamknięte lub odseparowane pokoje, co pozwala prowadzić kameralne konwersacje. Ważne są również kwestie techniczne i drobiazgi, które decydują o płynności prezentacji.
Nie bez znaczenia jest też warstwa wizualna. Materiały, jakość wykonania, spójność z identyfikacją kraju – wszystko powinno pracować na markę i wizerunek destynacji. Dobry design potrafi zniwelować nawet mniej korzystne położenie. Widać to u wystawców, którzy świadomie budują atmosferę. Elegancka przestrzeń, przy której goście są witani i kierowani do partnerów, czy plan stoiska to standardy wzmacniające profesjonalny odbiór. Cenię personalizację, zaprezentowane na froncie zdjęcia i opisy osób reprezentujących poszczególne organizacje. Do tego kierujące QR kody, powodujące chęć sprawdzenia informacji w internecie lub pobrania dodatkowych materiałów.
Instalacje, atrakcje i aktywacje zawsze przyciągają uwagę uczestników, mediów oraz ekipy filmującej targi. Mogą wykorzystywać nowe technologie, choćby AI, ale równie dobrze działają proste, emocjonalne rozwiązania. Kto był w tym roku na IMEX, na pewno pamięta przytulaśną lamę na stoisku Peru. Nadal bardzo dobrze działa serwowanie kawy, jak i wszelkiego rodzaju „instagramowe miejscówki”, którymi można potem podzielić się w social mediach. Idealnie gdy storytelling kraju jest widoczny w projekcie stoiska, powtarzany przez zespół i obecny w materiałach audiowizualnych. Ważna jest również strefa prezentacji, oddzielona od części dla wystawców. To tam odbywają się prezentacje miast, regionów i usług. Ta sama przestrzeń może później zmieniać się w scenę happy hour. Nieodłącznym elementem stoiska jest też część gastronomiczna. Smaki łączą ludzi, a lokalne produkty potrafią skutecznie sprzedać dany kraj. Ale jeśli serwować – to tylko dobrze. Liczy się wysoka jakość produktów, oprawa, szkło lub ekologiczne opakowania. Ostatecznie najważniejsi są oczywiście ludzie. Nawet najlepszy design nie obroni się bez kompetentnej, zaangażowanej oraz pełnej uśmiechu obsługi. Stoisko jest przecież elementem większej strategii, ma być narzędziem budowania relacji, inspiracji i zaufania.
Czy na IBTM istniało stoisko idealne? Na pewno zapadły mi w pamięci elementy stoisk Irlandii, Słowenii, Brazylii, Budapesztu, Hong Kongu i Maroka. O Abu Zabi nie wspominam, bo to inna liga budżetowa. W kategorii dużych stoisk moim numerem jeden była Kanada. Drewno, elegancka lada z recepcją i charakterystycznym wyciętym liściem klonu, miękkie czerwone dywany i komfortowe przestrzenie do rozmów. Ponadto duża zielona ściana z roślinami i białym napisem „Canada, naturally”. Do tego wydzielona strefa gastronomiczna i prezentacyjna. Wszystko spójne, funkcjonalne, autentyczne – takie „kanadyjskie”. W kategorii małych stoisk od lat nie przestaje zachwycać Estonia. To dowód, że na ograniczonej powierzchni można zmieścić wszystkie kluczowe funkcje, nie tracąc klarowności przekazu. Zielone, zwisające pionowo panele imitujące las tworzą minimalistyczną, a jednocześnie zapamiętywalną przestrzeń.
Ostatecznie nawet najpiękniejsze stoisko, jeśli nie stoi za nim jasno określony cel, pozostaje tylko dekoracją. Stand marzeń nie musi być największy ani najdroższy, powinien być dobrze przemyślany, sprzyjać rozmowom i pełnym emocji prezentacjom. Powinien przyciągać ludzi, bo w naszej branży to właśnie oni są najważniejsi.
Jaroslaw Marciuk. Jaroslaw Marciuk. Gdańszczanin, entuzjasta social mediów dostrzegający ich zalety i wady. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z marketingiem destynacji, social mediami oraz B2B influencer marketingiem. Główny specjalista Biura Spotkań i Wydarzeń – Poland Convention Bureau w Polskiej Organizacji Turystycznej. Pasjonat fotografii mobilnej, prowadzi społeczność Igers Poland. Po pięciu latach emigracji w Wielkiej Brytanii wrócił do Polski. Mieszka w Warszawie z żoną Alicją. Kontakt: jaroslaw@duolook.pl