Fot. THINK MICE/Michał Kalarus

Branża hotelowa na fali wznoszącej. Czy czeka spowolnienie?

Hotele w Polsce nie narzekają na brak klientów. Duża w tym zasługa branży MICE, która obok turystyki indywidualnej silnie napędza koniunkturę w tym sektorze. W efekcie nad Wisłą powstaje  coraz więcej nowych obiektów. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że hossa nigdy nie trwa wiecznie, a pierwsze symptomy spowolnienia zaczynają być już widoczne. 

Polska może pochwalić się wysokim, ponad 70-proc. wskaźnikiem obłożenia obiektów hotelowych. Również dynamika wzrostu wskaźnika RevPAR (przychód przypadający na jeden dostępny pokój) jest jedna z najwyższych w Europie. Według danych STR, firmy zajmującej się m.in. dostarczaniem raportów i analiz dla rynku hotelarskiego, w ciągu  12 miesięcy (do czerwca ub.r.) wyniosła ona  8,4 proc. Te warunki sprzyjają rozwojowi. I tak właśnie się dzieje. Stwierdzenie, że boom inwestycji hotelowych w naszym kraju trwa w najlepsze, na pewno nie będzie nadużyciem. O skali tego zjawiska najlepiej świadczy fakt, że temat był szeroko analizowany zarówno podczas konferencji Hotel Trends Poland & CEE (27-28 listopada 2017 r.), jak i na XII Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel 2017 (12 grudnia 2017 r.). 

Ważna rola MICE
Na rozwój polskiego rynku hotelowego wpływa wiele czynników, wśród nich obiektywna atrakcyjność turystyczna naszego kraju, dobry stosunek ceny do jakości usług oraz bezpieczeństwo. Jednym z kluczowych elementów są też goście biznesowi – zarówno uczestnicy wydarzeń wpisujących się w definicję branży MICE, jak również osoby podróżujące służbowo. Jeżeli chodzi o pierwszą grupę, motorem napędowym przyciągającym gości są przede wszystkim duże konferencje i kongresy. Organizuje się ich sporo, więcej niż jeszcze kilka lat temu. W dodatku nie tylko w największych metropoliach, ale także w mniejszych miejscowościach. – W całym regionie Europy Środkowej i Wschodniej odbywa się coraz więcej ważnych wydarzeń. Zarówno konferencji i kongresów naukowych czy politycznych, jak i imprez sportowych czy po prostu rozrywkowych. Bardzo dobrze widać to właśnie w Polsce. Udana organizacja jednego wydarzenia przyciąga kolejne. Zachęceni pozytywnymi rekomendacjami zleceniodawcy chcą po prostu lokować w danej destynacji swoje eventy – mówił podczas konferencji Hotel Trends Poland & CEE Thomas Emanuel, dyrektor ds. rozwoju biznesu w firmie STR. Dobrym przykładem  potwierdzającym tę tezę może być m.in. rzeszowski Kongres 590. – To jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczych w kraju, na które przyjeżdża kilka tysięcy gości. Trudno o lepszą okazję do zysku dla miejscowych hoteli – powiedział Gheorghe Marian Cristescu, prezes zarządu Chopin Airport Development. Drugim ważnym elementem generującym ruch biznesowy jest dynamiczny przyrost powierzchni biurowych. Na XII Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel 2017 wspomniała o tym Dorota Malinowska, partner w Pro Value, firmie świadczącej usługi w zakresie doradztwa na rynku nieruchomości komercyjnych. – Wszyscy zdajemy sobie sprawę jak duża jest synergia pomiędzy powierzchnią biurową a hotelami. Nowe biurowce napędzają turystykę biznesową – generują mnóstwo wyjazdów w interesach, ale też na szkolenia, konferencje, eventy. To z kolei świetnie wzmacnia koniunkturę w branży hotelarskiej – mówiła Dorota Malinowska.  l

(...)
 
Michał Kalarus

Więcej w styczniowym numerze THINK MICE.

ZAMÓW PRENUMERATĘ