Globalna moda na ekodestynacje

Zleceniodawcy wydarzeń MICE zwracają coraz większą uwagę na tzw. zrównoważony rozwój. Za tym trendem zaczęły podążać również destynacje. Promują się już nie tylko przez swoją infrastrukturę czy walory turystyczne, ale poprzez podkreślanie wagi elementów CSR-owych i ochronę środowiska naturalnego.

Firmy i korporacje prowadząc politykę zrównoważonego rozwoju często poszukują na zlecane przez siebie konferencje, kongresy czy wyjazdy incentive destynacji, które kierują się podobnymi wartościami. Poza korzyściami wizerunkowymi, wynika to z czysto praktycznych pobudek. Pomaga klientom zaimplementować w programach tego typu wydarzeń szereg elementów związanych ze wsparciem lokalnych społeczności czy dbałością o środowisko. 

Element promocji 
Dowodem na popularność tematu, jakim w branży spotkań stał się zrównoważony rozwój i odpowiedzialność społeczna są działania podejmowane przez m.in. The Green Meetings Industry Council (GMIC), stowarzyszenie Professional Convention Management Association (PCMA), które uruchomiło platformę Giving Good czy eventowe venue  (które coraz częściej są projektowane i budowane zgodnie z ekowytycznymi). Jedną z ciekawszych inicjatyw wydaje się powołany do życia na początku ubiegłego roku Global Destination Sustainability Index (GDS-Index). Jego głównym celem jest promocja i wskazanie potencjalnym klientom destynacji najpełniej realizujących politykę zrównoważonego rozwoju. Chodzi o podkreślanie tzw. dobrych praktyk oraz tworzenie odpowiedzialnej turystyki biznesowej – przyjaznej środowisku naturalnemu oraz wspierającej lokalne społeczności. GDS-Index ma także pomóc samym destynacjom i działającym na ich terenie firmom (PCO, DMC, DMO etc.) w rozwijaniu tego typu praktyk. Wszystko zmierza więc do tego, żeby miasta promowały się nie tylko przez duże wydarzenia sportowe, kulturalne czy wspomnianą już infrastrukturę i atrakcje turystyczne, ale także poprzez zrównoważony rozwój.

TOP 10 – najlepsze miasta wg GLOBAL  DESTINATION SUSTAINABILITY INDEX
1.  Göteborg (Szwecja) – 83 proc.
2.  Kopenhaga (Dania), Reykjavik (Islandia) – 79 proc.   
3.  Zurych (Szwajcaria) – 73 proc. 
4.  Stuttgart (Niemcy) – 71 proc. 
5.  Uppsala (Szwecja) – 68 proc. 
6.  Helsinki (Finlandia) – 66 proc.  
7.  Glasgow (Wielka Brytania), Tampere (Finlandia) – 64 proc. 
8.  Sztokholm (Szwecja), Västerĺs (Szwecja) – 61 proc. 
9.  Espoo (Finlandia) – 59 proc.
10. Frankfurt (Niemcy), Karlstad (Szwecja), Sapporo (Japonia), Sydney (Australia) – 58 proc.

Więcej w kwietniowym numerze THINK MICE.

ZAMÓW PRENUMERATĘ