Izabela Helbin

przez Think MICE

Dla ludzi liczą się… ludzie

„Polska jest jednym z najsilniejszych rynków w branży eventowej w rejonie Morza Bałtyckiego” – to słowa Marii Kirillovej, pomysłodawczyni i dyrektor zarządzającej Baltic for Events Forum – nowego wydarzenia dla profesjonalistów przemysłu spotkań, które w tym roku odbędzie się po raz drugi w Tallinie, stolicy Estonii. Moje przemyślenia są podobne. Obserwując jednak rynek zadaję sobie czasem pytanie – czy webinary i szkolenia online są dla świata kongresów i konferencji realnym zagrożeniem? Zanim jednak napiszę o wnioskach, do jakich wówczas dochodzę – odpowiedzi na dwa inne pytania: czym są webinary i dlaczego ludzie jeżdżą na konferencje.

Świat pędzi. Cyfryzacja jest procesem nieodwracalnym – często ułatwiającym życie. To dzięki internetowi możemy obserwować konkurencję. Szukamy nowych klientów. Utrzymujemy relacje z już pozyskanymi. I wreszcie możemy być na bieżąco z nowościami, trendami. Możemy się nieustannie uczyć.

I po to między innymi powstały webinary. Akademia Webinaru definiuje je następująco: „to nic innego jak szkolenia lub seminaria online, które w odróżnieniu od swoich tradycyjnych odpowiedników, odbywają się w wirtualnych pokojach, za pośrednictwem internetu. Uczestnicy razem z trenerem spotykają się w czasie rzeczywistym w specjalnie do tego wydzielonej przestrzeni w sieci”. Z kolei Pani Iza Mikosz z Time For Business mówi, że „webinar to po prostu rodzaj wykładu prowadzonego interaktywnie, przez internet, z wykorzystaniem wirtualnych narzędzi: kamery, czy czatu”. Z tym też się zgodzę. Nie ma co polemizować. Prosto, łatwo i przyjemnie. Podane na tacy.

We wstępie zadałam jeszcze jedno pytanie – dlaczego ludzie jeżdżą na konferencje. I tutaj zrobiliśmy z moim zespołem mały eksperyment. W pewien sobotni poranek zadaliśmy na Facebooku dokładnie to pytanie. Zrobiliśmy to spontanicznie. Post „wisiał” na FB przez 45 minut. Oto odpowiedzi, które uzyskaliśmy:
- Spotkania z ludźmi z branży, no i zawsze jakaś świeża wiedza. Konferencja to też miła odmiana dla wiecznego grzebania w internecie za ciekawymi artykułami. – Zuza Skrzyńska, marketing manager w Elfa Pharm Polska

- Networking, poznanie innych perspektyw, poszerzanie własnych horyzontów. Warunek? Muszą do mnie mówić ludzie. Niekoniecznie znani, ale mający coś ciekawego do powiedzenia w sposób, który mnie porwie. Trudne, ale możliwe. Wiedza praktyczna i sprawdzone rozwiązania i jeszcze raz – networking. – Agata Bisping, producent wydarzeń kulturalnych, twórczyni konferencji Element Urban Talks

- Poznawanie interesujących ludzi! Ludzie są najważniejsi. – Karol Nycz, fotograf, freelancer i właściciel małej firmy

- Powodów jest mnóstwo (nie chodzi o moje motywacje tylko takie, które niekoniecznie chcemy ujawniać i czasem nawet nieświadomie realizujemy) – dla pieniędzy, by nie być w tym czasie w pracy, by pogadać ze znajomymi nie o pracy, by pozwiedzać, by się oderwać, by sprzedawać – usługi, produkty, markę, markę osobistą; by coś załatwić, do czego ani konferencja, ani delegacja na nią nie służy. Konferencje tworzą kultury, czy też branże, które w sumie na użytek własny uznaję za mikro-kultury. – Michał Pałasz, krakowski menedżer kultury, badacz zarządzania i nauczyciel akademicki w Instytucie Kultury UJ

- Ludzie, wiedza, nowinki branżowe, prezentacje nowych towarów/usług oraz, a może przede wszystkim, miłe chwile. Takie, które się pamięta, bo gdzieś się było i coś się widziało. – Zofia Zalewska-Rzemieniec, embriolog

Nie były to szczegółowe badania, do których przygotowywaliśmy się dwa miesiące. Grupa nie została wcześniej zdefiniowana. Chodziło nam o prawdziwe, spontaniczne odpowiedzi – dlatego też zdecydowaliśmy się na zadanie tego pytania w sobotni poranek. Tak, by nie zastać ludzi w pracy, przy komputerze, w warunkach kiedy nie mogą napisać tego, co naprawdę myślą. Powyżej przytaczam pięć z ośmiu wypowiedzi, które pojawiły się pod postem. Po przeczytani i przeanalizowaniu komentarzy, wniosek jest jeden. Dla ludzi liczą się… ludzie. I przerwy kawowe, bo taka odpowiedź też padła – cenna uwaga dla organizatorów wydarzeń! ;)

Dobrze, wracając do tematu. Czy więc webinary zagrażają kongresom i konferencjom? Odpowiem dyplomatycznie i stanowczo zarazem. Nie, lecz mogą stanowić ich uzupełnienie. Na pewno jednak nie są ich substytutem. Nie piszę tego dlatego, że zarządzam jednym z najlepszych centrów kongresowych w Polsce. Nie piszę też tego, ponieważ w ICE Kraków pracują ludzie, których cenię za profesjonalizm, których znam i których po prostu lubię. Piszę to raczej z troski o nas wszystkich – uczestników branży spotkań, którzy podążają za nowinkami technologicznymi.

Jeden z moich pracowników opowiedział mi bowiem o jednodniowej, a nawet popołudniowej, konferencji na której był. Zaplanowano ją w niewielkim centrum konferencyjnym, miała potrwać tylko cztery godziny. Czterech prelegentów, jednak temat niezwykle ciekawy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie okazało się, że dwóch z nich w ostatnim momencie odwołało swój przyjazd. Owszem zdarza się – sytuacje losowe. Jeden poprowadził swój wykład dzięki połączeniu na Skype, drugi… wysłał link do webinaru z nim. To chyba nie wymaga już mojego komentarza. Dobrze, że konferencja była bezpłatna.

Webinary, kursy i szkolenia online są więc w mojej opinii bardzo ciekawym produktem na rynku. Stanowią doskonałe źródło wiedzy, są bardzo dostępne i pozwalają na szybką profesjonalizację. Nie są jednak w stanie zastąpić konferencji i kongresów, w których nie chodzi przecież tylko o zdobywanie wiedzy. Chodzi o coś więcej. O tę niematerialną wartość, którą z nich wynosimy. O kontakty, o przyjaźnie, które nawiązujemy, o emocje, o żarty sytuacyjne, które potem zapamiętujemy, o możliwość spotkania prelegenta i zadania mu pytania. Jest tyle dodatkowych korzyści, które dają nam spotkania „w trybie rzeczywistym”. Ach i zapomniałabym. Chodzi też o te kolejki do kawy w czasie przerwy, w czasie której możemy skomentować właśnie zakończony panel dyskusyjny. Przecież to w nich, w kolejkach właśnie, często toczy się prawdziwie konferencyjne życie. Czy skomentowałbyś na głos, sam do siebie, właśnie skończony odcinek webinaru? 

Izabela Helbin - dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego, operatora Centrum Kongresowego ICE Kraków. 

CZYTAJ WIĘCEJ